Weekend spędziłem pod Kielcami (dzięki Kamil). Obsługiwaliśmy imprezę ASG czyli Air Soft Gun.  Jako korespondent wojenny miałem okazję przyglądać się dużym chłopcom ganiającym po pegieerowskich ruinach w 30-stopniowym upale. Każdy miał na sobie pełne umundurowanie,  ekwipunek i replikę broni współczesnego żołnierza.  Plastikowe kule świszczały nad głowami i niestety nie zawsze udawało nam się zejść z linii ognia (Ała, Auć, Auć… ;-)) :

(głównie EF 70-200mm/2,8)

Poniżej mały slideshow z tej imprezy:

(głównie EF 70-200/2,8)

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Reklamy